Kibice Wandy w Rawiczu [FOTO]

Ponad 300 kilometrów, które oddziela stolicę Małopolski od Wielkopolskiego Rawicza nie zniechęciło kibiców z Krakowa, by udać się na wyjazd wraz ze swoją drużyną. Przedstawiamy krótką relację z wyjazdowego meczu z „niedźwiadkami” – tym razem z lekko kibicowskiego punktu widzenia, a na deser dokładamy galerię zdjęć.

Wyjazdowa frekwencja była dosyć skromna – dokładnie 20 osób w szalikach i koszulkach Wandy. Na trybunie zaznaczamy swoją obecność wywieszeniem małej flagi „Speedway Wanda Kraków” oraz transparentem „Jesteśmy zawsze tam, gdzie wanda mecz swój ma”. I jak się okazuje – treść transparentu ma przełożenie w rzeczywistości, bowiem od reaktywacji SWK, nie zdarzyło się jeszcze, by nasi żużlowcy pojechali na mecz zupełnie sami (czy to w Polsce czy poza nią), z czego kibice Wandy mogą być dumni i chwała im za to. W związku z dość nieliczną frekwencją, o porządnym dopingu nie mogło myć mowy, jednak w przeciwieństwie do gospodarzy, kilkukrotnie, okrzykami daliśmy o sobie znać. W dotarciu do Rawicza krakowskim kibicom nie przeszkodził brak zorganizowanego transportu. Zdecydowana większość z nas wybrało się w podróż prywatnymi samochodami. Nasze wrażenia z podróży zdecydowanie na plus, do pełni szczęścia zabrakło jedynie wygranej, lecz z wielkim optymizmem oczekujemy na rewanż i liczymy, że bonusowy punkt zostanie w Krakowie. Póki co – czeka nas jednak żużlowa „dwudniówka”. Już w najbliższą sobotę czeka nas wyjazdowy mecz w Rybniku (130 km – no chyba tym razem będzie nas zdecydowanie więcej). W niedzielę natomiast podejmujemy na własnym torze coraz mocniejszą drużynę Victorii Piła. A więc weekend macie już chyba zaplanowany, czyż nie?

fot. mix od wyjazdowiczów

Comments are closed.